Lamenty pokrzywionego. Jak nie dać się zagiąć na starość?

23 sty 2017

Lamenty pokrzywionego. Jak nie dać się zagiąć na starość?

Kręgosłup. W pracy siedzi godzinami przed monitorem komputera. Wieczorem siada na łóżku i wygina się w łuk żeby głowa znalazła się odpowiednio blisko laptopa – bo jeszcze trzeba dokończyć zestawienie, które miało być gotowe na przedwczoraj. Rano zrywa się na alarm telefonu, pochyla się przy myciu zębów, wykrzywia się żeby założyć buty, wysiedzi kolejną godzinę w korku do roboty, a po kolejnych 8 godzinach siedzenia przed komputerem dźwignie sobie jeszcze ciężkie torby z zakupami. I znowu wieczór, kręgosłup wreszcie może sobie odpocząć czyli wygina się w łuk żeby głowa znalazła się blisko ekranu wyświetlającego na fejsie posty ludzi polubionych przez znajomych znajomych.

Czas mija, koło 30-tki kręgosłup coraz częściej przypomina, że istnieje – boli na dole, boli w szyi, czasem połamie tak, że trzeba iść do specjalisty. Fizjoterapeuta wymasuje a neurolog najczęściej przepisze środki przeciwbólowe, których nie wytrzyma najlepiej wytrenowana weekendami wątroba. Po kolejnych kilku latach siedzenia i dźwigania problemy z kręgosłupem rosną tak, że neurolog przepisując zastrzyki przeciwbólowe dorzuci zdanie „jak ból będzie nie do wytrzymania to trzeba zoperować”. A potem to już tylko metalowe pręty w plecach i można zapomnieć o pogodnej jesieni życia.

Musisz się bronić zwłaszcza, że dbanie o kręgosłup jest banalnie proste. Czego Ci potrzeba? Drążka w drzwiach albo na ścianie i właściwego wstawania z łóżka.

Najpierw drążek:

– montujemy w miejscu, w którym często przebywamy, ale tak żeby nie przeszkadzał (na ścianę albo do futryny drzwi)

– drążek musi wisieć ok. 10 cm nad głową

– wyciągamy ręce i chwytamy drążek

– najtrudniejsza część – trzeba zrobić w nogach taki specyficzny bezwład żeby opaść w dół i poczuć lekkie szarpnięcie

– kiedy już wisimy warto lekko pokręcić biodrami w prawo i w lewo

– wystarczy 15 sekund, ale ćwiczenie trzeba powtarzać jak najczęściej w ciągu dnia

– przy problemach z ramionami albo barkami można zrezygnować z wykonania opadu, wystarczy łagodnie zawisnąć na dłoniach (kręcenie biodrami zostawiamy)

Efektem ćwiczenia na drążku jest rozciąganie kręgosłupa. Kręgosłup utrzymuje ciało w odpowiedniej pozycji dlatego działają na niego ogromne siły powodujące zmniejszanie odległości między kręgami. Jest to przyczyną powstawania przepuklin, pojawiają się bolesne rwy, których trudno się pozbyć. Samo nie chce minąć, a zaleczone po jakimś czasie wraca. Profilaktyczne ćwiczenia na drążku to najlepsze rozwiązanie, które pomoże uniknąć tych problemów.

Teraz łóżko:

– zastanów się jak wstajesz – dzwoni budzik, zrywasz się z łóżka przechodząc do siadu czyli robisz coś jak pół brzuszka. Albo wykręcasz się bokiem żeby zsunąć nogi z łóżka. Nie rób tak!

– wstawaj poprawnie – wyłącz budzik, przekręć się na brzuch, podnieś się na czworaki i tyłem zejdź z łóżka. Zwróć uwagę, że tak podnoszą się zwierzaki np. koty! Ja jeszcze nie spotkałem kota narzekającego na kręgosłup, a Ty ? 😉

Zrób z ćwiczeń na drążku i dobrego wstawania nawyk, bo na początku będziesz przypominać sobie o tym raz na kilka tygodni albo całkiem zapomnisz. Drążek widać i sam przypomina o ćwiczeniach natomiast trochę trudniej nauczyć się poprawnie wstawać z łóżka.

Ale na pewno warto to zrobić żeby cieszyć się pełnią życia teraz i w przyszłości!